piątek, 22 lipca 2016

ASK z Sarą!



Przedstawiam wam pierwszego ASK'a na tym blogu! xDD
Przepraszam za to opóźnienie, bo ten post powinien pojawić się wczoraj.. :/

AmazingButterfly 

PYTANIA:

1. Co sądzisz o Philip'ie?
S: No cóż.. Nie znam go zbyt dobrze, ale wiem, że miał już kilka spraw w rodzinnym.. 
2. Czy on jest gejem?
S: Powiem ci, że nie wiem.. :D Ale czasami się ślini na widok młodszych od siebie chłopców.. xDD 
3. Czy kiedykolwiek zaprzyjaźnicie się z Chloe?
A: To jest głupie pytanie :D
S: Nie! Możesz sobie pomarzyć.. :D
4. Dlaczego Alice poprzednio rozstała się z Ashton'em?
S: Nie chcę mi się tego tłumaczyć.. :/ Jak tak bardzo chcesz wiedzieć to przeczytaj sobie "Po Drugiej Stronie Życia - Rozdział V"
N: Albo poczekaj do ASK'a z Alice.. xD
5. Gdybyś miała dostać papugę, a krokodyla, którego byś wybrała?
S: Chyba papugę.. :D
6. Twój ulubiony rodzaj kota?
S: Perski :3
7. Ile chciałabyś mieć zwierząt w przyszłości?
S: Dwa psy.. <3
8. Nocny klub czy nocowanie u koleżanki?
S: Chyba nocowanie u PRZYJACIÓŁKI xD
9. Zacząć chodzić z Philip'em czy mieć pokój z Chloe?
S: Zdecydowanie pokój z Chloe.. Za nic nie będę trzymała za rękę narkomana..
10. Ubierać się przez rok tylko i wyłącznie na czarno, czy nosić przez cały rok TYLKO różowe ciuchy?
S: Chodzę przez rok na czarno, choć to zdecydowanie nie mój kolor.. :D


Tak, tak.. wiem.. Tu jest tylko dziesięć pytań, ale autorka straciła dziesięć minut na napisanie ich więc postanowiłam je dodać.. To jest jednorazowa.. sytuacja.. 

WYZWANIA:


1. Pokoloruj kolorowankę dla dzieci.
S: Zaczęło się łatwo.. 
2. Wypełnij całą krzyżówkę, CAŁĄ!
S: Nienawidzę krzyżówek.. ><
3. Chaotycznie wymachuj ołówkiem! :D
S: OK! xDD

Jeanny The Chipette ♥

PYTANIA:

1. Hej!
S: Hejka!
2. Gotowa na pytania?

S: Oczywiście! 
3. Ulubiona piosenka?

S: Ostatnio mam fazę na "Fire in The Rain" :D
4. Ulubiony/a piosenkarz/piosenkarka?
S: Nie wiem.. :/ Znam wielu wykonawców, ale od pewnego czasu to chyba 
Måns Zelmerlöw.. :D
5. Ulubiony zespół?
S: "Twenty One Pilots" <3
6. Jak masz na drugie imię?
S: Amanda :D

7. Co wolisz - mieć w domu 10 kotów, i to dorosłych, czy może 5 małych piesków?
S: 10 kotów! :D

8. Ulubiony strój?
S: Jakieś jansy, białe trampki i moja najulubieńsza niebieska tunika.. C:

9. Jakiej muzyki słuchasz najczęściej? (w sensie rocka, polu, heavy metalu itp.)
S: Chyba polu.. 

10. Róż czy fiolet?
S: Fiolet, bo jest bliższy niebieskiego :D

11. Jakie masz plany co do swojego zawodu po ukończeniu szkoły i studiów?
S: Zawsze chciałam być dziennikarką..

12. R5 czy BaM?
S: Hm.. Żadnego z tych zespołów nie znam zbyt dobrze, ale bardziej to chyba BaM więc.. xD

13. Czy znasz jakiegoś BaMbino? (BaMbino = fan Bars & Melody, jeśli nie wiesz ;*)
S: Niko gdzie jesteś? xDD
14. Ulubiona liczba?
S: Szesnaście :D

15. Czy TYLKO MNIE irytuje, że BaMbino zawsze mają jako ulubioną liczbę np. 123 lub 567?
S: A o tym to nie słyszałam.. :/ Ale być może to irytujące.. xD

16. Ulubiona książka?
S: "Dwa serca" - Laura Summers
17. Pytania były w porządku?
S: Ujdzie! xD
18. Jeśli tak, to się cieszę!
S: Ja też :D

19. No, jest "późno" (według mojego taty xDD) i muszę iść spać, więc...patki!
S: Dobranoc :D

WYZWANIA:

1. Kurczę...Nwm, co by tu wymyślić...O, mam! Przeżyj jeden dzień bez telefonu, kompa i tym podobnych rzeczy!

S: ;_;
A: Ona tego nie przeżyje! :D
2. Powiedz...Kurczę, jak to zabrzmiało...NAPISZ 2 najśmieszniejsze
kawały, jakie słyszałaś.

S: OK! :D
1. Dwaj faceci idą przez las. Jeden pyta:
- Widzisz ten las?
- Nie.. Drzewa zasłaniają.. xDD
2. Dziewczynka i chłopczyk kąpią się razem w basenie.
Dziewczynka zauważa siusiaczka chłopczyka.
- Mogę dotknąć? - pyta.
- Nie! Swojego już urwałaś..
3. Dwie blondynki stoją w korku. Ta siedząca za kierownicą maluje się.
- Ciekawe jaki długi ten korek.. - ziewa.
- Jak to? Nie wiesz? - pyta druga.
- No nie, bo pierwsza jestem..
3. Idź do kina i poskarż się w kasie, że choć zapłaciłaś przed seansem równo 50 galeonów, to i tak, niedotrzymawszy obietnicy nie puszczali Harry'ego Pottera. Jeśli powiedzą Ci "Nie wiem, o co Pani chodzi" lub coś w tym stylu, najgłośniej jak możesz powiedz "Ci mugole i ich rozumy...Nie wiem, jak na przykład ich prezydenci mogą uważać się choćby za równych najgorszym z nas, czarodziei" po czym wzdychając głośno i skarżąc się wszechmogącemu panu Bogu na rozumy tych wszystkich mugoli wróć do domu. xD
S: Ojej.. To będzie.. dziwne.. :D
4. Zjedz całą tabliczkę czekolady w minutę.

S: Może być nadziewana? xD


Niko Lora 

PYTANIA:

1. Hejo!
S: Hej!
2. Co tam?
S: Jakoś leci :D
3. Gdzie jesteś?
S: W moim pokoju.. :D
4. Z kim?
S: Z Alice i Nicole..
5. Co robisz?
S: Odpowiadam na twoje pytanka. xD
6. Ulubiony kolor
S: Niebieski *o*
7. Masz chłopaka?
S: Jak na razie nie :D
8. Miałaś?
S: Tak..
9. Ilu? (jeśli miałaś)
S: Było kilku.. Ale jeśli się nie mylę to chyba pięciu.. xD
10. Dlaczego zrywaliście? (jeśli miałaś)
S: Zwykle przez ich głupotę i brak taktu, albo moją złość.. :D
11. A chciałabyś mieć? (jeśli nie masz)
S: Może..
N: Może? xD A Max to co?
S: Cicho siedź! -.-
12. Masz BFF?
S: Nawet dwie! :D
13. Jak jej na imię? (jeśli masz)
S: Dziewczęta! Przedstawić się ładnie!
N: Nicole :D
A: I Alice! :)
14. Ile ma lat? (jeśli masz)
S: Po trzynaście.
15. Ilu masz przyjaciół?
S: Ilu mam przyjaciół? Hm.. Takich prawdziwych to dwóch.. :D
16. 3 wady i 3 zalety (twoje) wymień
S: OK! WADY: nieśmiała, chamska, leniwa.. xD ZALETY: inteligentna, ładna, utalentowana..
Taa.. Ja skromna! xD
17. Znasz mnie?
S: Wiem tyle, że uwielbiasz ASK'i.. xD
18. A chcesz poznać? *bo ja bardzo 😃*
S: Z chęcią! :D
19. Całowałaś się już kiedyś?
S: Oui! 
20. Z kim był twój pierwszy pocałunek? (jeśli miałaś)
S: Z moim drugim chłopakiem - Alec'em..
21. A gdzie? (jeśli miałaś)
S: Pod moim domem xD
22. Ulubiony zespół muzyczny
S: "Twenty One Pilots" <3
23. Ulubione buty
S: Moje czarne conversy.. xD
24. Ulubiony samochód
S: Chyba KIA Sportage.. :D
24. Ulubiony aktor/youtuber
S: Natalie Portman :D
25. Lubisz dostawać kwiaty?
S: To zależy od okoliczności.. xD
26. Lubisz pomarańcze? 😁
S: Lubię!
27. Lubisz Kingę? *ja ją koffam po przyjacielsku*
S: A kto by jej nie lubił? *o*
28. A Klaudię? *ja jej nie znam, ale bardzo chciałabym poznać*
S: Też lubię! :D
29. Podobały ci się pytanka?
S: Tak.. C:
30. Nie możesz się doczekać wyzwań? *jeśli tak, to ja też*
S: Mówiąc szczerze to ja się ich trochę boję, ale nie wnikajmy.. xDD

WYZWANIA:

1. Przytul drzewo
S: OK! xD
2. Pocałuj deskę klozetową
S: No i zaczynają się schody.. 

3. Zjedz robaka
S: Ty mnie chyba nie lubisz, co? -.-

4. Zrób z kimś kogo najbardziej lubisz jakiegoś chellenga
S: Nicole, Alice! Robimy pizza chellenge! :D
N-A: Tak jest!
5. Przytul mnie
S: OK! :D

6. Przytul Kingę
S: OK! :D
7. Przytul Klaudię
S: OK! :D
A: Zacięłaś się? xD
8. Załóż najbardziej kiczowate ubrania i chodź w nich po mieście przez 2 godziny
S: Szczerze nie wiem, czy w mojej szafie się coś takiego znajdzie, ale może dam radę! :D

9. Wejdź w śpiwór i czołgaj się po galerii udając gąsienice
S: ... NIE ZGADZAM SIĘ!!

N: Wymiękła! xDD
A: Ja chcę to zobaczyć! :D
10. Pocałuj w nos przypadkową osobę spotkaną na ulicy
S: Miałam rację: Ty mnie nie na pewno lubisz.. xD

***

SKOŃCZYŁAM!! :D
Mam nadzieję, że się podoba, hm? ^^
Klaudia zabiera się za rozdział..
..a ja idę się przespać.. xDD
Pozdrówki! :***

poniedziałek, 11 lipca 2016

Po Drugiej Stronie Życia - Rozdział VII



Hejka ludu! xD
Klaudia z tej strony! :]
Mała zmiana planów: Ten i dwa następne rozdziały dodam ja, bo nasza kochana Kinga nie ma ja na razie czasu :/


Nazajutrz Nicole przyszła po lekcjach o 12, jak zapowiedziała. O równej 12.30. dziewczęta zamówiły taksówkę i ruszyły do szpitala. W recepcji zapytały o numer sali, w której powinna leżeć Sara. Okazało się, że jest to pomieszczenie oznaczone numerem 36 na III piętrze. Szybko dojechały tam windą. Zapukały do drzwi salki. Rozległo się słabe "Proszę.." Przyjaciółki otworzyły drzwi i weszły do pomieszczenia. Musiały zmrużyć oczy, gdyż oślepiła je sterylna biel salki, w której były tylko dwa białe, zmechanizowane łóżka na kółkach, z niebieską pościelą. Przy każdym z nich była biała zasłona, mała szafeczka i stojak na kroplówkę. Na jednym z nich leżała Sara, drugie było puste. Dziewczyna na ich widok uśmiechnęła się blado.
- Hej.. - przywitała się.
- Hej, jak się czujesz? - zapytała Alice siadając na małym krzesełku obok łóżka.
- Znośnie.. - odparła i wzruszyła ramionami.
Przez chwilę panowała cisza.
- Co się wtedy wydarzyło? - zapytała w końcu Nicole.
- Ech.. Szłam sobie spokojnie, aż tu nagle dostałam czymś w głowę.. - powiedziała z znaną sobie dozą optymizmu.
- A.. Pamiętasz kto to był? - drążyła dalej.
- Nie.. - odparła cicho.
- Hm.. Czyli nigdy nie znajdziemy sprawcy.. - westchnęła Nicole.
- Nie będziemy nikogo szukać! - zaoponowała Sara - Zresztą.. To tylko zwykły wypadek.. Mogło być tak, że ktoś przez przypadek, mnie uderzył i uciekł, ze strachu przed konsekwencjami..
- To bardzo realne - odezwała się szarooka - Ale.. Nie możesz tak tego zostawić..
- Dlaczego? - nie zrozumiała.
- Bo zostałaś zraniona! Pomyśl co by było, gdybyś dostała wstrząsu mózgu? - zawołała Alice.
Dziewczyna wzruszyła ramionami.
- No widzisz? Nie możesz być tak asertywnie nastawiona do całego świata..
- Bo co? To moje życie.. Z resztą i tak nie ma sensu.. - odwróciła głowę i spojrzała w stronę okna zasłoniętego przez białe firanki.
Przez siedziały w ciszy.
- A co tam w szkole? - zapytała Sara przerywając milczenie.
- Nic szczególnego.. - powiedziała Nicole - Choć w sumie.. Max się pytał o ciebie.. - uśmiechnęła się i wymieniła znaczące spojrzenie z Alice.
Spojrzała na nie.
- I co? - zapytała próbując ukryć ciekawość.
- Powiedziałyśmy mu, że jeszcze u ciebie nie byłyśmy i jeśli chce to może wpaść..
- CO?! Dlaczego nie powiedziałyście mu, że jest lepiej? Nie chcę, żeby tu przychodził... - zasępiła się.
- Oj, Sara.. Nie wolno kłamać.. - zaśmiała się Alice.
Dziewczyna jęknęła cicho.
- I co ja mu powiem? Nawet nie będę w stanie się do niego odezwać.. - powiedziała.
- Może nareszcie odważysz się powiedzieć co do niego czujesz.. - zasugerowała Nicole.
- A poza tym nawet nie jest pewne czy w ogóle przyjdzie.. - załagodziła sprawę błękitnooka.
Sara westchnęła.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Dziewczyna momentalnie zbladła.
- Hej! Nie denerwuj się! Będzie dobrze.. - Nicole położyła jej rękę na ramieniu.
W zielonych oczach dziewczyny zalśniły łzy.
- Jeśli to on.. - zaczęła - To.. Ja.. Ja.. Nie chcę go teraz widzieć.. Proszę nie wpuszczajcie go.. Powiedzcie mu, że źle się czuję.. - błagała blondynka.
- Dobrze.. Ja sprawdzę.. - powiedziała Alice i wstała.
Otworzyła drzwi i wyszła. Tak jak przypuszczała pod drzwiami stał Max. Ubrany w ciemne jeansy i czarną koszulkę z białym znaczkiem NIKE. W ręce trzymał bukiet białych tulipanów.
- Hej! - przywitał się - Czy tu leży Sara? - zapytał.
- Tak.. Ale źle się czuje i nie chce przyjmować nikogo oprócz rodziny i nas.. - wytłumaczyła.
- Och.. - speszył się - Możesz powiedzieć, że byłem? I dać jej te kwiaty?
- Jasne! - wzięła od niego tulipany.
- Aha.. Ashton, chciał coś od ciebie.. Miał przyjść ze mną, ale nie miał czasu.. No.. To ja już idę.. - powiedział i odszedł.
Alice stała jeszcze chwilę zamyślona. 
Ashton chciał coś od niej! A skoro chciał coś od niej to znaczy, że chciał z nią porozmawiać w cztery oczy. Czy to szansa na związek z nim? Teraz to musi powiedzieć dziewczynom! Szybko wpadła do salki. Nicole i Sara spojrzały na nią pytająco.
- Dziewczyny, nie uwierzycie co się stało! - zawołała i opowiedziała im całą historię.
- No to teraz, każda z nas ma swój "obiekt miłosny".. - westchnęła Sara, układając się wygodniej na łóżku.
- Taa.. Ale jeśli chodzi o Luke'a i Nicole.. - zaczęła Alice.
- To co..? - nie zrozumiały.
- No wiecie.. Sądząc po tym pocałunku.. - uśmiechnęła się.
Ale Nicole tylko pokręciła głową.
- Nie jesteśmy razem.. To był tylko odruch.. - powiedziała.
- Taak? A kto cały czas o tym gada? - zaperzyła się Alice.
- A co nie wolno? Ty też cały czas mówisz o tym swoim przytulasie z Ashton'em..
- Hej, hej! Dosyć! - uspokoiła je Sara - Zaczynacie zachowywać się jak te paniusie z kardiologii.. - zaśmiała się.
- Z kardiologii? - zapytała Nicole marszcząc brwi.
- Z oddziału "sercowego"!
Roześmiały się.
Nagle do salki weszła pielęgniarka.
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale muszę zabrać pacjentkę na badania.. - zapowiedziała.
Alice i Nicole pożegnały przyjaciółkę i szybko wyszły.


***

Od wypadku Sary minął już prawie miesiąc. Przez ten nieopisany czas nic się nie zdarzyło ani nie zmieniło. Max dalej chodził z Chloe. Nicole miała ciągły kontakt z Luke'm, ale nie byli razem. Alice patrzyła wilkiem na Julie, która zagrywała do Ashton'a. 

Pewnego dnia podczas lekcji W-F'u:
22-osobowa klasa była podzielona na dwie drużyny. (od aut: Jak wszyscy dobrze wiedzą w Stanach grają w football amerykański)  Grali wszyscy oprócz Alice, która akurat była przeziębiona. Nagle "niby" niechcący Philip, rzucił piłkę w stronę niebieskookiej. Dostała w głowę. Mocno. 
- Specjalnie to zrobiłeś! - syknął Ashton podchodząc do niego.
- Nie.. - Philip jak zwykle zgrywał niewiniątko - Jakoś tak samo poleciało..
- Taa, jasne.. Żarty sobie stroisz? - chłopak był naprawdę wkurzony.
- Ooo! Ashton broni swojej ukochanej! Od kiedy chodzicie? - zapytała Chloe, a Katie zachichotała.
- Nawet jej nie przeprosisz? - brązowowłosy nie zwracał uwagi na teksty dziewczyny.
- Odwal się! - krzyknął chłopak i kopnął Ashton'a w nogę.
Chłopak syknął z bólu, lecz nie przewrócił się. Zamachnął się i uderzył Philipa w głowę. Ten zatoczył się i upadł.
Alice wiedziała to. Zdążyła jeszcze krzyknąć:
- Ashton..! Nie rób tego!..! - po czym jej głowa opadła ciężko na kolana Nicole.
- O Boże! Ona zemdlała! - zawołała Sara.
- Idę po pana Jones'a! - zawołała Martha i puściła się pędem w stronę szkoły.
Po chwili przybiegła z wuefistą.
- Co tu się stało? - zapytał mężczyzna.
Klasa zaczęła na wyścigi opowiadać całe zdarzenie.
- Dlaczego to zrobiłeś? - zapytał zwracając się do Philipa.
- Nie wiem.. Samo poleciało.. Dlaczego zawsze wszystko to moja wina..? - zapytał oburzony.
- Nawet jej nie przeprosiłeś! - zawołał Ashton.
- Uspokój się, bo będzie jeszcze gorzej.. - powstrzymał go Max szeptem.
Chłopak spojrzał na niego jak na łagodnego wariata.
- I co? Mamy tak siedzieć z założonymi rękami, a ten idiota będzie chodził sobie bezkarnie!? - wybuchł.
- Ashton, uspokój się! - zganił, go nauczyciel. - Philip poniesie konsekwencje.. Dziewczęta.. - zwrócił się do Sary i Nicole - Ocućcie ją i zaprowadźcie do higienistki..
Przyjaciółki tylko skinęły głowami i szybko wykonały polecenie.
Sprawca został zaprowadzony do wychowawczyni, a reszta klasy udała się do domów.


***

Yeah! ^^ Rozdział, za rozdziałem! :D
Nawet nie wiedziałam, że będę miała taką wenę!
No to wy tu sobie czytajcie, a zabieram się za następny! :]     

Po Drugiej Stronie Życia - Rozdział VI



Hejcia! C:
Bardzo przepraszam wszystkich (w szczególności Kingę) za to, że ona musiała dodać za mnie rozdział i wiele innych postów.. :(

Max stał na drugim końcu sali i obserwował Sarę. 
Dlaczego nie chciała z nim zatańczyć..?
Poczuł mocniejsze szarpnięcie za rękę. To Chloe chwaliła się nim przed kimś. Spojrzał na nią. Sam nie wiedział co do niej czuje. Gdy zapytała go czy, będą razem odpowiedział, że "tak" bo kiedyś na prawdę mu się podobała.. Ale wszystko zmieniło się podczas ostatniej imprezy. Przetańczył wtedy z Sarą pół dyskoteki i..i.. się zakochał. 
Jego oczy znów powędrowały w jej stronę. Westchnął.
- Co się stało, misiu? - zapytała Chloe całując go w policzek.
- Nic, nic... - powiedział.
***

Luke i Nicole wyszli z zatłoczonego klubu.
- Może cię odprowadzę? - zapytał chłopak. 
- Czemu nie? - uśmiechnęła się.
Ruszyli poboczem w stronę domu dziewczyny. Po pół godzinie dotarli pod budynek.
- No to.. Do jutra.. - powiedziała Nicole.
Nie odpowiedział. Stał chwilę wpatrzony w nią. Spuściła głowę. Złapał ją za podbródek i zmusił, żeby na niego spojrzała. Minęło parę sekund. Pochylił się i pocałował ją w usta. Nie protestowała. Podobało jej się to. W końcu się od siebie oderwali. Uśmiechnął się. 
- Do jutra.. - powiedział i odszedł.
Lekko oszołomiona dziewczyna weszła do domu i poczłapała na górę do swojego pokoju. Od spotkania w mieście czuła do Luke'a coś więcej niż sympatię. A teraz? Teraz to była zakochana.. Na sto procent..

Tymczasem Luke wracał powoli do domu. Także myślał co się stało między nim, a Nicole. Tyle dni czekał na tą chwilę. Kiedy to się w końcu stało.. myślał, że dziewczyna go odepchnie, to się jednak nie stało.
Uśmiechnął się. Wszystko wskazywało na to, że się zakochał. Gdyby tylko ona o tym wiedziała..

***

Impreza trwała. Alice błądziła po tłumie szukając Sary. Nagle wpadła na kogoś. Tym kimś okazał się Philip.
- Hej, gdzie tak lecisz? - zapytał.
- Eee.. Szukam kogoś.. - powiedziała próbując go ominąć. Ten chłopak nie cieszył się dobrą sławą w szkole. Przebywanie z nim, rozmawianie, to była niezmywalna plama na wizerunku.
Ale on zagrodził jej drogę.
- Kogo szukasz? Ashton'a? - dopytywał.
- Dlaczego akurat Ashton'a? - zapytała nie mogąc się powstrzymać.
- Bo byliście parą? - na jego twarzy pojawił się kpiący uśmiech.
Nagle podszedł do nich wspomniany wcześniej chłopak.
- O wilku mowa! - zawołał Philip i przyciągnął Ashton'a do Alice tak, że ich twarze prawie się stykały - Alice cię szuka..
- Wcale nie! - zaprzeczyła głośno i niedelikatnie odsuwając się od chłopaka - To znaczy.. Szukam kogoś innego...
Prześlizgnęła się obok Philipa i pobiegła dalej w tłum. Nagle usłyszała przeraźliwy krzyk..
Zobaczyła Sarę leżącą na ziemi z szeroką raną ciętą na czole. Zamarła. Lecz po chwili ocknęła się i dopadła przyjaciółki.
- Sara.. Sara.. Odezwij się.. SARA! - poczuła jak po jej twarzy spływają łzy.
- Alice.. Wstań.. Musimy zawiadomić pogotowie.. Sama nic nie zrobisz... - usłyszała kojący głos Ashton'a.
Posłusznie wstała i przytuliła się do chłopaka.
- A.. A jeśli ona nie przeżyje..? - zapytała łamiącym się głosem.
- Przeżyje.. Musisz tylko mocno w to wierzyć..
W dali dało się słyszeć wycie syreny. Najwyraźniej ktoś zadzwonił po pogotowie. Gdy przyjechali wszystko potoczyło się bardzo szybko. Ratownicy zabrali dziewczynę do szpitala, a Alice zawiadomiła rodziców Sary o wypadku. W końcu wracała wykończona do domu. Jak zwykle nie było w nim nikogo. Rzuciła się na łóżko w swoim pokoju. 
Tak bardzo martwiła się o Sarę. A nawet dobrze nie wiedziała co się stało. Próbowała odpędzić złe myśli.. Pomyślała o Ashton'ie. O tym jak czule ją przytulił kiedy tego potrzebowała. Mogli dalej być parą.. Gdyby nie ta durna Julie. Kręciła się dookoła chłopaka i nie chciała odpuścić.. Alice zaczynała się zastanawiać czy nie jest zazdrosna.. Nie.. Chyba nie.. Chodzili z Ashton'em cztery miesiące, a to wcale nie tak długo.. Ale ta myśl nie dawała jej spokoju.. Ciągle.. Kiedy tylko go widziała, zastanawiała się czy nie powinna  o niego zawalczyć.. 
Nagle poczuła się jak idiotka. Zamiast zastanawiać się co będzie z jedną z jej najlepszych przyjaciółek, rozmyślała o krótkiej znajomości z jej dawną miłością. Od przykrych myśli oderwał ją dźwięk telefonu. Spojrzała na wyświetlacz. Nicole. Odebrała.
- Halo?
- Alice to ty? - usłyszała znajomy głos - Słyszałam co się stało na imprezie i dzwonię, aby się dowiedzieć co z Sarą..
- Ja.. Ja.. Nie wiem... - powiedziała cicho niebieskooka.
- Jak to NIE WIESZ? Przecież byłyście tam razem.
- No tak.. Ale jak ja się zjawiłam to ona leżała na ziemi i nie pytałam nikogo o szczegóły... - Alice była coraz bardziej na siebie zła. 
Po drugiej stronie linij rozległo się ciche westchnięcie.
- Czy ja o czymś nie wiem? - zapytała Nicole.
Tym razem to Alice westchnęła.
- Nie.. Wszystko wiesz.. Tylko.. - zacięła się - A z resztą nieważne.. - powiedziała.
Na razie nie chciała się dzielić z nimi swoimi przemyśleniami na temat Ashton'a.
- OK.. - odezwała się Nicole po chwili ciszy - Może pojedziemy jutro odwiedzić Sarę? - zaproponowała - O której masz czas? - zapytała.
- Hm.. Może być około 13? 
- Jasne. Wpadnę o 12.. - zgodziła się.
- OK.. To do jutra.. - pożegnała się i rozłączyła.
Rzuciła telefon na łóżko obok siebie. Niepotrzebnie zataiła przed nimi prawdę.. I tak będzie musiała im powiedzieć.. Nie dzisiaj, to za tydzień.. Nie za tydzień, to za miesiąc.. Bo one nie odpuszczą.. A ona nie wytrzyma.. Zawsze musiała się komuś wyżalić i zasięgnąć rady.. Taka już jest i nikt tego nie zmieni...


***

No nareszcie! :D Skończyłam!
Krótkie, ale myślę, że fabuła jest w porządku, hm? C:
No to czekamy na komentarze..
..I na następny rozdział autorstwa Kingi.. :D 
Mam nadzieję, że mi wybaczyłaś? *o*
Pozdrówki i do następnego! :]


środa, 6 lipca 2016

Po Drugiej Stronie Życia - Rozdział V


Witam serdecznie! :D

Nadszedł Song Day.
Pierwsze miały oczywiście wystąpić nasze główne bohaterki czyli Sara, Nicole i Alice.
Przebrawszy się w swoje stroje wyszły na scenę. Popłynęły pierwsze takty piosenki, a pozostała młodzież zaczęła kołysać się w rytm melodii:

~ Sara
~ Nicole
~ Alice
~ Razem

I've been knocked down,I've been lost
With the ground shaking under my feet
I gave it all to someone
Who'd set fire run

I've been I've been through the days
When bright love turns into hate
You bend and you bend 'til your break
'til the light all gone.


When the one you care for just takes it all,
Washing you down like a waterfall
You lose the way and you hit the wall
I'll be the one
I'll be the one
I'll be the one to

Carry you
home
Whe
 hurts like you crushed from above
Heal your broken itn bones
When you can't move and your heart's all loved up
You'll rise
You'll rise
You'll rise
Sometimes you need someone to
CARRY YOU HOME
But it hurts like you crushed from above
When it's TRUE LOVE!


I've been locked down on my own,
With the water's too deep and too cold
Sleepless so many nights
With the broken heart running wild
When the one you care for just takes it all,
Washing you down like a waterfall
You lose the way and you hit the wall
I'll be the one
I'll be the one
I'll be the one to

Carry you homeL
Whe
 hurts like you crushed from aboveax
Heal your broken itn bones
When you can't move and your heart's all loved up

You'll rise
You'll rise
You'll rise
Sometimes you need someone to

CARRY YOU HOME
But it hurts like you crushed from above
When it's TRUE LOVE!

When it' s TRUE LOVE!
When it's TRUE LOVE!

I gave it all to someone
Who said fire run.

Gdy skończyły rozległy się głośne brawa. Dziewczyny szybko się ukłoniły i zeszły za kulisy.
- Dałyśmy czadu! Yeah! - zawołała Alice.
- Fajnie było.. - uśmiechnęła się Sara.
- Hej dziewczyny, chłopaki wychodzą.. - przerwała im Nicole zerkając na scenę.

~ Max
~ Ashton
~ Luke
~ Razem

All the times that you rained on my parade
And all the clubs you get in using my name
You think you broke my heart, oh girl for goodness sake
You think I'm crying, on my own, well I ain't


And I didn't wanna write a song 'cause I didn't want anyone thinking I still care
I don't but, you still hit my phone up
And baby I'll be movin' on and I think it should be somethin'
I don't wanna hold back, maybe you should know that

My mama don't like you and she likes everyone
And I never like to admit that I was wrong
And I've been so caught up in my job, didn't see what's going on
And now I know, I'm better sleeping on my own

Cause if you like the way you look that much
Oh baby you should go and love yourself
And if you think that I'm still holdin' on to somethin'
You should go and love yourself

But when you told me that you hated my friends
The only problem was with you and not them
And every time you told me my opinion was wrong
And tried to make me forget where I came from

And I didn't wanna write a song 'cause I didn't want anyone thinking I still care
I don't but, you still hit my phone up
And baby I be movin' on and I think it should be somethin'
I don't wanna hold back, maybe you should know that

My mama don't like you and she likes everyone
And I never like to admit that I was wrong
And I've been so caught up in my job, didn't see what's going on
And now I know, I'm better sleeping on my own

Cause if you like the way you look that much
Oh baby you should go and love yourself
And if you think that I'm still holdin' on to somethin'
You should go and love yourself


For all the times that you made me feel small
I fell in love now I fear nothin' at all
I never felt so low when I was vulnerable
Was I a fool to let you break down my walls?


Cause if you like the way you look that much
Oh baby you should go and love yourself
And if you think that I'm still holdin' on to somethin'
You should go and love yourself

Cause if you like the way you look that much
Oh baby you should go and love yourself
And if you think that I'm still holdin' on to somethin'
You should go and love yourself

Piosenka minęła tak szybko, że przyjaciółki nie zauważyły, że chłopcy schodzą za kulisy.
- No i jak nam poszło? - zapytał Ashton odkładając czarną elektryczną gitarę na stojak.
- Całkiem nieźle.. - odpowiedziały.
- Wasz występ też był świetny.. - powiedział Max zerkając na Sarę. 
- Eee.. Dzięki.. - wysiliły się na uśmiech.
- MAX!! - zapiszczała Chloe i rzuciła się chłopakowi na szyję - Byłeś cudowny! - pocałowała go i jeszcze mocniej przytuliła.
Sara zachwiała się niebezpiecznie. Alice wzięła ją pod ramię i powiedziała:
- No to.. No to my już pójdziemy.. - skinęła na Nicole.
Dziewczęta wyszły na powietrze.
- Wszystko OK? - zapytały zielonooką.
- T-Tak.. - wyjąkała.
- Boże, ale on na ciebie patrzy! - powiedziała Nicole.
- Ale kto? - zapytała niemrawo.
- Max!
- Och! Ale to i tak nie ma znaczenia..
Dziewczyny popatrzyły po sobie.
- Sara nie możesz się tak łatwo poddawać.. - powiedziały.
- Ale Chloe, nie odpuści..
- A może Max zrezygnuje? - zapytała Alice.
- Na pewno masz rację.. - stwierdziła z powątpiewaniem Sara.


***


Na imprezie pojawiało się coraz więcej osób. Alice siedziała przy barku i sączyła colę. Nagle podszedł do niej Ashton.
- Zatańczysz? - zapytał.
- Jasne! - uśmiechnęła się i podała mu rękę.
Razem weszli w tłum, ale ledwo postawili nogi na parkiecie do Ashton'a podbiegła Julie i zarzuciła mu ręce na szyję odpychając Alice tak, że prawie się przewróciła.
- Ashton! Chodź, muszę ci coś pokazać! - pociągnęła go za rękę i po chwili zniknęli w tłumie.
Alice wróciła do barku.Usiadła na swoim dawnym miejscu i zamówiła drugą colę. 
Myślała o tym jak razem z Ashton'em byli parą. Wspólne spacery, wspólne wypady do kina.. Tak było przez całe, cudowne cztery miesiące.. Ale po tym czasie chłopak, zaczął bywać w nieciekawym towarzystwie. Zaczął się alkohol.. Dzikie imprezy do późna.. I to było właśnie powodem ich zerwania.. Dopiero gdy rodzina i najbliżsi przyjaciele wyciągnęli go z kilku nieciekawych sytuacji, opamiętał się i zaczął nowy lepszy rozdział w swoim, życiu.   
Nagle do barku podeszła Sara i usiadła obok przyjaciółki.
- Hej.. - wysapała - Co tam?
- Nic.. - powiedziała cichutko Alice spuszczając wzrok.
- Jakie nic? - odparła Sara patrząc na przyjaciółkę - Co się stało?
- W zasadzie to nic.. - zaczęła i opowiedziała jej wszystko.
Gdy skończyła Sara przez chwilę siedziała cicho, ale po chwili odezwała się:
- Wredna.. - powiedziała myśląc zapewne o Julie - Ale Ashton też mógł powiedzieć, że tańczy z tobą..
- Wiem.. A gdzie Nicole?
- Luke ją porwał na parkiet... - uśmiechnęła się.
- A ty?
- Ja? Jak na razie to podpierałam ściany, albo grzałam fotele... - zaśmiała się.
- Nikt cię nie zaprosił?
- Jak do tej pory nie.. - odparła i utkwiła wzrok w kimś lub czymś znajdującym się kilka metrów od Alice.
- O nie.. - jęknęła.
Alice odwróciła się i zobaczyła Max'a kroczącego ku nim z dziarską miną.
- Hejka! To wy nie tańczcie? - zapytał podchodząc do nich.
- Jak widać.. - odparła Sara odwracając wzrok.
Max rzucił ukradkowe spojrzenie na Alice, ale dziewczyna tylko wzruszyła ramionami.
- No to.. Może się skusisz? - zapytał podając jej rękę.
- Wiesz.. Jakoś nie mam ochoty.. - powiedziała - Alice może ty?
- Niee.. Czekam na kogoś..
Chłopak tylko się uśmiechnął i odszedł.
Dosłownie kilka sekund później podszedł do nich Ashton. Alice rozpromieniła się na jego widok.
- Masz, może jeszcze ochotę? - zapytał podając jej rękę.
- Jesteś pewien, że nikt nam nie przeszkodzi? 
- Na sto procent! - zaśmiał się.
Dziewczyna podała mu rękę i razem odeszli. Sara została sama.


***

Tak, tak wiem.. Straaasznie krótki, ale to Klaudia miała to pisać, a ja nie mam pomysłów.. >< 
To znaczy.. Ona pisała do tych pierwszych trzech gwiazdek (***), a ja resztę... xDD
Co do rozdziału to mam nadzieję, że się podoba, hm? ^^
Ta moja część najlepsza.. xD
Jakby ktoś chciał to tytuły piosenek podaję:
Carry You Home - Zara Larsson
Love Yourself - Justin Biber
To ta niemota Klaudia wybierała.. -,-
Jak wiecie dodałam zapowiedź ASK'a i pytanka mogą być też co do fabuły tego rozdziału..
No to ja kończę.. Narka! :3