poniedziałek, 6 marca 2017

Lucek&Jeff


Leciałem nad ponurym miastem, a szum moich skrzydeł odbijał się echem po grafitowym niebie. Wzniosłem się wyżej ku blademu księżycu, lecz po kilku machnięciach skrzydłami zaczęło mi brakować tlenu. Cholerne ciśnienie!
Opadłem gładko na ziemię wzbijając tumany kurzu

- Jeff! - usłyszałem i otworzyłem oczy - Jeff! - jęknąłem i zwlokłem się z łóżka.
- Już wstaję! - odkrzyknąłem i podszedłem do misy z wodą, stojącej w moim pokoju i przejrzałem się w tafli.
Ujrzałem platynowe włosy, nieskazitelną cerę i kakaowe oczy.
Tak właśnie wyglądamy. To znaczy.. Nie wszyscy.. Ja jestem jedynym z Aniołów mającym brązowe oczy. Pozostali niebiańscy obywatele mają na ogół oczy niebieskie. Zdarzają się też zielone, ale to sporadycznie. My Aniołowie jesteśmy najpiękniejsi we Wszechświecie. Jesteśmy dziećmi Boga i żyjemy po to aby kreować dobro na Ziemi i pomagać ludziom.
- Jeff!

Wyszedłem na skąpaną w słońcu ulicę Nowego Yorku. Pewnie to dziwne, nie? Anioł i mieszka na Ziemi. Nic bardziej mylnego. Mieszkam w NIEBIAŃSKIM Nowym Yorku, który jest odpowiednikiem tego miasta na Ziemi. Tak samo jest z San Francisco, Amsterdamem czy Paryżem. Wszystkie miasta ziemskie mają tak zwane "lepsze" kopie w Niebie. Jest również Eden, czyli rajski ogród stworzony przez Boga, który właśnie tam spędza większość czasu



czwartek, 15 grudnia 2016

ASK z Nicole!


Heyo! :3
ASK z Nicole czas zacząć! xD
Przepraszam za to opóźnienie, ale naprawdę nie miałam czasu.. 
 Ja się kiedyś zabiję.. -.- 

Niko Lora:

PYTANIA:
  
1. Heyo! 
N: Hey! :)
2. Cieszysz się, że tu jestem?
N: Jakże bym śmiała się nie cieszyć? :D
A: Nie podlizuj się! xD
3. Lubisz mnie?
N: Uwielbiam! <3
4. Znasz mnie w ogóle?
N: W pewnym sensie tak.. xD
5. Masz czasem tak, że chcesz zrobić dużo, rzeczy na raz, ale nie masz tyle czasu i musisz z czegoś zrezygnować?
N: Mam tak codziennie..
A: Potwierdzam! 
6. Domyślasz się, że ja czasami tak mam?
N: Z tego co wiem to chodzisz do zawodówki, więc tak domyślam się..
7. Co sądzisz o Amy i Żelqu? (jeśli je znasz)
N: Za bardzo ich nie znam, ale z tego co wiem są to przesympatyczne i pełne energii dziewczyny.. :) I mogę wnioskować to tylko ze względu na pisane przez nich komentarze.. xD
8. Wiesz, że to moje internetowe siostry?
N: Słyszałam o tym xD
9. I znamy się od marca?
N: No teraz już wiem xD
10. Czyli to będzie 8 miesięcy?
 N: Możliwe xD
11. Wierzysz w internetową przyjaźń?
N: W przyjaźń wierzę, ale związki na odległość są lekko bez sensu..
12. Domyślasz się, że ja wierzę?
N: Skoro masz już internetowe siostry.. :D
13. Byłaś lub jesteś we friendzone?
N: Powiedzmy.. :D
14. Lubisz takie pytania?
N: No przecież ty je zadajesz.. *-* <3
15. Czy może wolisz inne?
N: Byle były od ciebie! <3
16. Ile blogów czytasz, jeśli w ogóle?
N: Tego na który aktualnie jesteś, twojego, Żelqa, Igi, Wiki, Julki, Kari, Maddie.. Oj, trochę tego jest.. xD
17. Masz jakieś plany na weekend?
N: No.. To zależy.. 
18. A na dzisiejszy wieczór?
N: Zadanie domooowe.. xD ;_;
19. Masz wolne od szkoły w Dzień Nauczyciela?
N: Kochana! My w Ameryce Dzień Nauczyciela mamy w pierwszym tygodniu maja! xDDD A dokładniej we wtorek! I tak jestem pewna, że mamy wolne :D 
20. Co będziesz tego dnia robić gdy nie będziesz w szkole?
N: No.. Jeszcze nie.. To zależy okoliczności.. *spuszcza wzrok*
21. A za miesiąc w Święto Niepodległości?
N: ... *jeszcze bardziej spuszcza wzrok*
22. Również wypada w piątek, prawda?
N: A możliwe.. xD Tylko, że ja mieszkam w Los Angeles.. xDD
23. Wiesz kiedy mam urodziny?
N: Szczerze..? Nie mam pojęcia.. ;_;
24. Spróbuj zgadnąć..
N: ...
25. Podpowiedź: Po dniu niepodległości, przed 18.11
N: Em..
26. Wiesz już?
N: Tak..? xD
27. Mów!
N: 13 listopada?
28. A ty kiedy masz urodziny?
N: 18 marca :D
29. A założycielki tego bloga?
N: Kinga 14 czerwca, a Kaudia 24 września :)
30. A zadasz pytania do mojego urodzinowego ASK'a?
N: Może? xD :D
31. Masz czas do 9 listopada, chyba to było.. xD
N: Postaram się zdążyć :D
32. Kochasz kogoś?
N: Emm.. Tak :D
33. Kogo?
 N: Mamę! <3 xD :D
34. Lubisz to co robisz?
N: Tak.. Lubię siedzieć xDD
35. Podoba ci się szkoła?
N: To zależy w jakim sensie.. Ale.. Tak.. Podoba mi się ta ognista cegła elewacyjna. :D xD
A: Ognista.. cegła..? O.o xD
36. Jak się czujesz z myślą, że zbliża się dorosłość wielkimi krokami, a ty wciąż czujesz się dzieckiem?
N: Skąd wiesz, że czuję się dzieckiem? :D
37. Masz problemy?
N: Tak, ale nieważne.. 
38. Podobały się pytanka?
N: Oczywiście! :**
39. Masz mnie za nienormalną?
N: Nie.. :D
A: A jak ta..
N: Zamknij się! xD *daje jej kuśkańca w żebra* 
40. Lubisz mnie jeszcze? (jeśli w ogóle lubiłaś)
N: Tak lubię cię i będę cię lubić :**

WYZWANIA:

1. Poproś Kinię i Kreatonkę, aby zadały pytania do mojego urodzinowego ASK'a :3
N: Hah, postaram się.. xD
2. Spełnij jedno swoje marzenie.
N: Oj, będzie ciężko!
3. Opowiedz mi swoją najbardziej żenującą sytuację.
N: O Boże! :D To było dwa lata temu: Byłam z dziewczynami na imprezie. W pewnym momencie podczas tańca potknęłam się i spadłam na kolana jakiegoś faceta, który siedział na fotelu obok.. xDDD 
A: Potem przez pół roku nie wychodziła z domu.. :D
N: Nom.. :D  
4. Zrób sobie selfie w dwie sekundy i niezależnie od tego jak na nim wyjdziesz, wstaw na Facebook'a i oznacz swojego crusha.
N: Ty mnie zamęczysz.. ;-;
5. Chodź do mnie, przytul i powiedz, że wszystko będzie dobrze.
N: I znowu hug time.. :D
6. Pozdrów moją podusię Pusię i kołderkę Puderkę które ze mną teraz są.
N: Pozdrówki dla pościeli! <3 xD
7. Pocałuj najobleśniejszego chłopaka jakiego znasz
N: Nie znam xDD
A: To pocałuj Luke'a.. :D
N: *rumieni się* Chciałabyś!  
8. Napisz mi tu jakiś motywujący cytat.
N: "Nie złoszczę się, gdy życie interesują się moim życiem prywatnym, ja im współczuję, że nie mają własnego"
9. Powiedz szczerze jaki w skali od 1-10 mam dzisiaj humor?
 N: 9? Nie wiem! xD
10. Możesz już iść i odpowiadać, na reszty pytania i wyzwania. Bayo!
N: Patki :***

***
Tak, wiem..
Krótkie i w ogóle bez ładu i składu, ale tak dawno nic nie było, że jestem w stanie dodać coś nawet tak marnego.. -.-

Ktoś tu jeszcze żyje?  
   

   

   

poniedziałek, 31 października 2016

Halloween! *O*



Heyka! :D
Najstraszniej na świecie witamy naszych najstraszniejszych czytelników! xD
Dobra nie.. xDD

*fioletowy - Kinga*
*czerwony - Klaudia*

Mamy dzisiaj 31 października, czyli Halloween, z tego powodu życzę wam zdrówka, szczęścia, duuuużo wenki i jeszcze wiele wiele inny rzeczy, które pominęłam :3

Mam nadzieję, że uzbieracie dużo cukierków, jak ten lamus Klaudia.. xD
Uzbierał już całą torbę i się nie podzielił... -.- xD

 A co mam ci pocztą z Wawy przesłać? xD

Yup! ^^ Będem szczenśliwa xDDD

 Taa.. Nie przejmujcie się, jej coś dzisiaj odwala xDD
Ja, także życzę wam wszystkiego co najlepsze!
PS. Jak chodzicie zbierać cukierki to najlepiej do takich staruszek z laseczkami! xD
One zawsze dają! xDD

A tak, w ogóle to cukierki zbiera się, jak jest ciemno.. Chyba.. xD

Nieprawda! xD
Ja zbieram teraz.. xD Więcej dla mnie.. :D

Pfff.. -.-
A biedne dzieci na twoim osiedlu głodują.. xD 

OK, koniec, bo ona mi zaraz zacznie wmawiać, że grzeszę.. xD
Do następnego! :3

Bayo! ^^


sobota, 15 października 2016

Po Drugiej Stronie Życia - Rozdział XI


Siemka! :]

Sara siedziała, przerażona w jadącej ciężarówce. Bez trudu się rozwiązała i od kneblowała przecinając więzy na rękach kawałkiem blachy. W naczepie znajdowało się mnóstwo worków, w których były ubrania. Dziewczyna znalazła też dwa, stare ciemne koce. Nie zważając na przykry zapach otuliła się nimi szczelnie i usiadła w rogu naczepy.
Dlaczego została porwana? Dokąd jedzie ta obleśna ciężarówka? Co zrobi kiedy dojadą do celu, który znajduje się nie wiadomo gdzie? 
Pogrążona w takich myślach, zasnęła wykończona wrażeniami ostatnich godzin.

***

Dwa dni później Nicole i Alice siedziały na ławce obok sali matematycznej. Dzień wcześniej były  w domu Sary i dowiedziały się od załamanych rodziców, że ich jedyna córka (sądząc po śladach - np. otwarte okno) została porwana.
Alice wysiąkała nos. Obydwie były załamane. Ale co mogły zrobić? Jak na razie tylko policja może szukać.. Trzeba tylko czekać..
- Idę się czegoś napić.. - powiedziała Alice i zeszła na dół. (czyt.: na parter.)
Szarooka została sama. Niespodziewanie obok niej usiadł Luke.
- I co? Wiadomo już coś? - zapytał. Jak widać w tej szkole wiadomości rozchodzą się bardzo szybko.
Nicole pokręciła głową.
- Max jest załamany.. Nawet nie zdążył powiedzieć co do niej czuje.. - powiedział cicho.
- Sugerujesz, że Sara zginęła..? - zapytała go z oburzeniem. Po takiej dawce milczenia jej głos zabrzmiał okropnie ochryple.
- No co ty! Nie! - zaprzeczył - Ona na pewno sobie poradzi.. - zapewnił.
- Obyś miał rację.. - westchnęła.
Przez chwilę znowu panowała cisza.
- Wiesz.. Jeśli będziecie miały zamiar szukać na własną rękę.. To my wam pomożemy.. To znaczy ja, Ashton i Max.. W końcu jesteśmy przyjaciółmi.. - powiedział w końcu Luke jednym tchem.
"Przyjaciółmi". Czy tak się nazywa osoby, które przez prawie osiem lat nauki odzywały się do siebie tylko w ostateczności..? Chyba nie.
- Dzięki.. - wykrztusiła w końcu - Ale chyba nie będzie takiej potrzeby.. Jak na razie tylko policja może szukać, więc..
Nagle podeszła do nich Alice przerywając jej.
- Nicole, chcesz wody? - zapytała pokazując jej butelkę mineralnej - O, hej.. - przywitała się z Luke'em.  
- Hej.. Dobra to ja nie przeszkadzam.. Nicole pomyśl nad tym co mówiłem.. - powiedział chłopak i odszedł.
Alice przycupnęła na ławce obok przyjaciółki.
- O czym wy rozmawialiście? - zapytała szeptem.
Nicole szybko omówiła jej propozycję Luke'a.
- Wiesz.. To wcale nie jest taki głupi pomysł.. - powiedziała niepewnie błękitnooka gdy Nicole zamilkła.
- Może i nie głupi, ale jak ty to sobie wyobrażasz? Piątka dzieciaków szuka dziewczyny, która może być wszędzie..? 
- Ale nigdy nie jest nie warto spróbować.. - Alice zmarszczyła nos.
Nicole zamyśliła się. Oboje - Luke i Alice - mieli rację. Ale.. Sami nie dadzą rady.. Poza tym rodzice na pewno się nie zgodzą..    
Westchnęła.   
Alice spojrzała na nią z ukosa, ale nic nie powiedziała.
Tak mijały kolejne godziny lekcyjne.


***

Ciężarówka stanęła. Sara jeszcze bardziej wcisnęła się w kąt naczepy. A jeśli ją odkryją?
Co wtedy? Co jeśli ci ludzie okażą się jakimiś zboczeńcami, albo ludźmi handlującymi organami? 
Nie miała czasu na dalsze rozmyślania, bo płachta okrywająca ciężarówkę, rozchyliła się i do środka wszedł młody mężczyzna. Sara wstrzymała oddech. "Dziwny facet" włączył latarkę i zaczął przetrząsać wszystkie kąty naczepy.
Po jakimś czasie zaczął świecić centralnie w miejsce gdzie siedziała. Podszedł bliżej i zaświecił jej prosto w twarz. Skuliła się jeszcze bardziej. 
- Hej, Rob! Jakaś ślicznotka tu siedzi! - zawołał.
Po chwili do paki wszedł barczysty chłop o wglądzie goryla. Podszedł do Sary i powiedział:
- Podróżujemy na gapę, hm? - warknął - Myślałaś, że ci się upiecze, ale tym razem się nie udało! - roześmiał się głośno i gardłowo.
- Wcale nie! Ja.. Ja zostałam porwana! Ktoś mnie w nocy tutaj wrzucił! Są tu nawet sznury, które przecięłam, aby się uwolnić! - podniosła kawałek jasnej liny i spojrzała na niego błagalnie.
Mężczyzna obrzucił ją przenikliwym wzrokiem.
- Myślisz, że w to uwierzę? Już nie raz słyszałem takie bajeczki! - powiedział - Masz bujną wyobraźnię ślicznotko! Mark! Zwiąż ją i zaprowadź do tego małego pokoiku na pierwszym piętrze..
Młodszy szybko wykonał polecenie (zawiązał jej również oczy) i po chwili Sara szła po nierównej nawierzchni, zręcznie prowadzona przez silnego mężczyznę. Po pięciu minutach drogi weszli do domu i po chwili dziewczyna czuła jak wchodzą po schodach. Dotarli do ich końca. Szli przez chwilę korytarzem. W pewnym momencie zatrzymali się i po chwili Sara została rozwiązana i wepchnięta do jakiegoś pomieszczenia. Upadła na ziemię i nie poruszyła się do chwili kiedy usłyszała zgrzyt klucza w zamku. Dopiero wtedy wstała, zerwała chustkę z oczu i rozejrzała się po pomieszczeniu.
Był to mały pokoik z pobielonymi wapnem ścianami, drewnianą, okurzoną podłogą i pochyłym, również drewnianym sufitem. W rogu pokoju stało łóżko z jasną pokrytą kilkoma ciemniejszymi plamami pościelą. W drugim rogu stała duża stara szafa. 
Na wprost drzwi było okno, okryte zszarzałymi firankami. Sara wstała i wyjrzała przez nie.
Zobaczyła zaniedbane podwórko i wysoki płot okalający posesję. Poczuła jak łzy napływają jej do oczu. Dlaczego akurat ją to spotkało? To chyba niemożliwe, żeby miała aż takiego pecha prawda? Jeszcze raz przypomniała sobie cały wczorajszy wieczór. Siedziała w pokoju i słuchała muzyki. Jak zawsze. W pewnym momencie poczuła jak ktoś wytrąca jej telefon z ręki i oplata jej ciało grubą liną. Podnosi i szybko wynosi z domu. Kilka minut później wrzuca do ciemnej paki, a potem film się urywa.
Sara stała jeszcze chwilę nieruchomo wpatrując się w obraz za oknem. Nagle ciszę przerwało nagłe otworzenie drzwi. Dziewczyna odwróciła się i zobaczyła niejakiego Rob'a.
- No, no.. Szybko jak na takie chucherko.. - mruknął do siebie - Posłuchaj, panienko.. Musimy coś sobie ustalić.. - oparł się o futrynę drzwi i mówił dalej - Od dzisiaj mieszkasz u nas, i pracujesz dla nas.. To znaczy: pierzesz, prasujesz, gotujesz, sprzątasz.. Innymi słowy robisz wszystko co należy do obowiązków porządnej gospodyni.. Laura będzie ci pomagać.. - zatrzymał wysoką dziewczynę o kruczoczarnych włosach i bladej twarzy, która niosła kosz z bielizną. Spuściła głowę i ruszyła dalej. - Zaczynasz jutro od szóstej.. I pamiętaj.. Nie znoszę spóźnialskich.. - zmrużył oczy i zatrzasnął drzwi, zmykając je z powrotem na klucz.
Sara usiadła na łóżku i ukryła twarz w dłoniach.

***

Wiem, wiem.. Beznadziejny ten koniec, ale musiałam, to jakoś zakończyć.. 
Mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za długość..?
Przecież, ktoś musi skończyć ASK'a, nie? xD

OK, czekajcie cierpliwie na next :D
Do następnego!